Przejdź do głównej zawartości

Tajemniczy młyn

 W województwie opolskim jest niewielka wieś Kadłubiec. 
Położona jest w powiecie strzeleckim i posiada niezwykle urokliwy widok
na autostradę A4. Jadąc nią w stronę Wrocławia, możecie zauważyć stojące ruiny. Ja co prawda rzadko jeżdżę autostradami, ale ilekroć tamtędy przejeżdżałam, zastanawiałam się, cóż to być może.
I dnia pewnego tam w końcu dotarłam!


Okazuje się, że ruiny to nic innego, jak pozostałości po murowanym z wapienia wiatraku, który ma dość mroczną historię.
Najpierw dziecko jednego z młynarzy zginęło tragicznie, porwane przez śmigło.

Na pamiątkę tego wydarzenia, wmurowano krzyż w jedną ze ścian.
Z kolei krzyż stojący między drzewami upamiętnia tragiczną, samobójczą śmierć jednego z mieszkańców, który na jednym z drzew właśnie dokonał żywota.
Przyznacie, że jak na jeden niepozorny młyn, to dość dużo
Polecam obejrzenie tej perełki, bo niestety jest ich coraz mniej. 




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak przypadkiem odnaleźliśmy bunkier na plaży.

  Okolice Nesebyru tak nam się spodobały, że postanowiliśmy tam zostać na dłużej. Nie w samym mieście rzecz jasna a w jakimś uroczym zakątku nieopodal. Tym bardziej, że linia brzegowa tego regionu wynosi, bagatela 50 km! Nie musieliśmy długo szukać, bo już za drugim podejściem natrafiliśmy na fajne miejsce, które idealnie nadawało się na biwak. Z tyłu pilnował nas niedokończony hotel, z boku mieliśmy hotel działający a przed nami rozpościerało się morze. Dodatkowo z miejsca, gdzie stanęliśmy można było dostrzec majaczący gdzieś w oddali Nesebyr. Doskonale widać go było w nocy, kiedy rozświetlony wyróżniał się na tle morza. Idealne miejsce do tego, żeby odpocząć, zregenerować się i nabrać sił do dalszej podróży. Kiedy Maniek zabrał się za rozstawianie namiotu my z Franką wybrałyśmy się na mały rekonesans. Standardowo dołączył do nas kolejny pies, więc znowu przez chwilę mieliśmy na stanie dwa zwierzaki. W sumie, jak się tak zastanawiam, to okazuje się, że Pepsi zawarła w trakcie teg...

Kontrowersyjny Ogród Niewiniątek

Kilkanaście lat temu zaczęły się masowe wyjazdy Polaków za granicę  w celach zarobkowych.  Na tej sytuacji mocno cierpiały rodziny a najbardziej dzieci, które musiały znosić rozłąkę z rodzicami. To zainspirowało artystę - Sylwestra Ambroziaka do stworzenia instalacji poświęconej Eurosierotom. Składa się ona z 22 rzeźb wykonanych z żywicy epoksydowej i można ją zobaczyć w dzielnicy Katowic - Szopienicach. Część instalacji znajduje się na terenie Browaru Mokrskich przy ul. Bednorza a część na trawniku przed nim.  Pomimo tego, iż rzeźby pojawiły się już w 2015 r, do dziś wzbudzają spore kontrowersje. Jedni widzą w nich zdeformowane dzieci, inni przybyszy z obcej galaktyki. I chyba nie ma osoby, która przeszłaby obok nich obojętnie. Mnie się podobają, ale jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje. 😉

Dzień w Hercegkut czyli wino, UNESCO i kamieniołom

  Są ludzie, którzy na wakacje wybierają miejsca, w których można poleżeć przy basenie i relaksować się nicnierobieniem. My odpoczywamy w zupełnie inny sposób,  więc tegoroczne wakacje rozpoczęliśmy łącząc swego rodzaju kulturę z przyjemnością. Padło na węgierską wieś Hercegkut.  To miejsce, które  większości Polaków nie mówi zbyt wiele, ale praktycznie każdy Węgier kojarzy to miejsce z doskonałym winem. I trudno się dziwić, bo tutejsze piwniczki są naprawdę wyjątkowe. Do tego stopnia , że zostały wpisane na listę UNESCO.  Na zdjęciach wyglądały uroczo. Na żywo jeszcze bardziej!   To nie jest zwykła uliczka z piwnicami. To miejsce wygląda, jakby ktoś postanowił w jednym miejscu zbudować osiedle dla hobbitów. I tylko zamiast herbaty serwuje się tutaj wyborne wino. Gdyby chcieć spróbować trunku w każdej z piwnic, myślę, że gdzieś w połowie drogi zarówno nogi, jak i język miałyby problem z poprawnym funkcjonowaniem. Bo każdy z rezydentów chętnie nalewał n...