Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą bułgaria

Bełogradczik - balony, skały i lecznicze źródła

 Wpisałam sobie w wyszukiwarkę: Twierdza Bełogradczik, żeby sprawdzić kiedy można wejść, ile ta przyjemność kosztuje, jak z parkingiem i takie tam. Przy okazji zerknęłam na opinie. Jedna z nich mnie lekko zastanowiła. Pani pisała, że nie warto tam jechać, bo to tylko kupa kamieni i jak ktoś zna trochę świata, to to miejsce nie zrobi na nim żadnego wrażenia. Te słowa przypomniały mi się, kiedy byliśmy już na miejscu i wtedy uznałam, że ja to chyba faktycznie do tej pory żyłam pod kamieniem, albowiem na mnie Bełogradczik zrobił olbrzymie wrażenie. Ba! Robi do tej pory. I kiedy oglądam zdjęcia, sama sobie zazdroszczę, że tam byłam.  Ale po kolei. W planach był oczywiście dziki biwak. I nawet znaleźliśmy świetne miejsce. Tuż przy skałach z miejscem na ognisko i bijącym nieopodal źródełkiem. Cudownym ponoć, więc na wszelki wypadek napiłam się i przy okazji obmyłam. Bo ja wiem, czemu służy? Równie dobrze może uzdrawiać jak i upiększać. Zabezpieczyłam się więc z każdej strony. Kiedy ...

Devatashka - jaskinia pełna tajemnic

  Widzieliście film "Niezniszczalni 2"? Ja się wczoraj poświęciłam i zobaczyłam go od początku do końca. A uwierzcie łatwo nie było, bo to taka typowa amerykańska strzelanka w której jeszcze przed napisami początkowymi ginie populacja całkiem sporego miasta. Ale za to obsada wymiata.  Dla koneserów kina akcji palce lizać. Bo na liście aktorów znajdują się  Sylwester Stallone, Jason Staham. Arnold Schwarzenegger, Jean Claude van Damme, Bruce Willis, Dolph Lundgren i wisienka na torcie czyli Chuck Norris!  I teraz może pojawić się pytanie, w jakim celu oglądam filmy, których nie lubię i skąd akurat pomysł na ten konkretny tytuł. I muszę Wam wyjawić, że nie dla fabuły się tak poświęciłam. Wiem, że wiele osób tym wyznaniem rozczaruję, ale co zrobić? . Chociaż... moja nieżyjąca już babcia będąca wielką fanką Chucka Norrisa, chyba w genach przekazała mi podziw do niego, więc z wypiekami na twarzy czekałam na słynny cios z półobrotu. ;) Tym, co mnie przyciągnęło przed ...

Wodospady pod ochroną smoka

 Po fantastycznym noclegu przy  jaskini Garvanitsa spakowaliśmy się i podążyliśmy w stronę kolejnej pieczary. Tej, koło której kręciliśmy się już dnia poprzedniego, czyli Devatashki. Ale zanim tam dotarliśmy, rzuciło nam się w oczy coś, co postanowiliśmy sprawdzić. Mianowicie miejsce, gdzie występują wodospady. Tych w Bułgarii jest trochę, ale jak już mieliśmy takie miejsce po drodze, to czemu nie zajrzeć? Tym bardziej, że dzień zapowiadał się upalny a sama myśl o chłodnej wodzie brzmiała niezwykle kusząco. Okazało się, że nie dość, że są to największe kaskady w Bułgarii, to na dodatek mają coś wspólnego ze smokiem. Nie wiedzieliśmy jeszcze co, ale skoro spotkaliśmy już podczas tej podróży jednego, to i z drugim możemy się zapoznać.  A co! Dla odświeżenia tematu odsyłam  tu Wodospady Kruszuna, bo o nich mowa znajdują się przy najkrótszym w kraju szlaku turystycznym. Ale to, że jest najkrótszy nie znaczy, że jest z nim coś nie tak. Wprost przeciwnie! Jest wyjątkowo, ...

Nieoczekiwany nocleg przy Jaskini Garvanitsa

Ostatnio zastanawiałam się,  co najbardziej lubię w tym naszym podróżowaniu. Bo, że widoki, natura i nieoczywiste miejsca to wiadomo. Ale najbardziej chyba cenię sobie to, że nie wszystko jesteśmy w stanie zaplanować i nigdy nie wiemy, gdzie będziemy spać. Bywają sytuacje, kiedy  nam się wydaje, że rozbijemy się w jakiejś fajnej okolicy a po przyjeździe okazuje się, że nie zawsze wyobrażenia pokrywają się z rzeczywistością. I trza jechać dalej.  Tak właśnie było, kiedyśmy szukali noclegu po oglądaniu Buzłudży. Niestety miejsce, które sobie wcześniej upatrzyliśmy niekoniecznie nadawało się do rozbijania namiotu.  Wszędzie były chaszcze. Co tam chaszcze - chaszczory to były! Ogromne takie, że moglibyśmy się tam schować i do Wielkanocy niezauważeni siedzieć. Do tego co chwila pojawiał się jakiś ludź, więc uznaliśmy, że jednak potrzebujemy więcej prywatności i ulotniliśmy się stamtąd natentychmiast.  W sumie wyszło nam to na dobre, bo znaleźliśmy teren idealny. Nie ...