Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą góry

Vlkolinec - UNESCO wie co dobre

  Uważam, że Słowacja to bardzo niedoceniany przez nas kraj. Zazwyczaj traktujemy ją jako miejsce, w którym można się zatrzymać na krótki postój w drodze do innych, bardziej odległych krain. Tymczasem to państwo ma do zaoferowania tyle, że głowa mała. Od obłędnych widoków po miejsca, które zapadają głęboko w pamięć. I do tych ostatnich należy Vlkolinec. Jest to  niewielka  osada, która najwyraźniej uznała, że XVIII i XIX wiek były wystarczająco udane i nie ma sensu niczego zmieniać.  Położona na zboczach Wielkiej Fatry wioska wygląda jak żywy skansen.  Co ciekawe, nie jest to muzeum stworzone specjalnie dla turystów. To autentyczna osada, w której wciąż mieszkają ludzie. Można więc spotkać kogoś, kto płucze warzywa w strumieniu, czy wiesza pranie na sznurach przed domem. Część mieszkańców jest pewnie zmęczona zainteresowaniem, które wzbudza ich miejsce zamieszkania, bo na kilku domach zauważyliśmy tabliczki z zakazem fotografowania. Wcale mnie to nie dziwi, bo t...

Gromnik - odradzający się celebryta

  Zawsze myślałam, że jedyne "magiczne" góry koło Wrocławia to Ślęża i Radunia. I tak sobie w tym swoim przeświadczeniu trwałam, dopóki pewnego pięknego dnia nie przyjechałam na Gromnik. Bo on też nie dość, że był związany z dawnymi wierzeniami, to jeszcze po jego zboczach błąka się po dziś dzień duch. Taki najprawdziwszy w zbroi, jeśli wierzyć legendom, bo sama go na oczy nie widziałam.  Na Gromnik wybieraliśmy się już od dobrych kilku lat, jednak nigdy nie było nam po drodze. To jedno z miejsc, które są "blisko i w każdej chwili można tam przecież podjechać". No i tak podjeżdżaliśmy i podjeżdżaliśmy a efektów widać nie było. W zasadzie tym razem też dotarliśmy tam przez przypadek, bo celem naszego wyjazdu był kamieniołom w Gościęcicach.  Ten z kolei okazał się niezbyt okazały, więc poszwędaliśmy się chwilę i uznaliśmy, że skoro jesteśmy tak blisko, może zobaczymy w końcu ten Gromnik. Więc stało się - nadszedł w końcu ten dzień. I po tym wyjeździe wiem już, że z pe...