Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą miasta

Środa Śląska i jej skarby

Nie każde miasto może pochwalić się odnalezieniem jednego z najcenniejszych średniowiecznych skarbów w Europie. Środa Śląska może. I zamiast trzymać ten fakt tylko w podręcznikach historii, co roku organizuje Święto Skarbów Średzkich – wydarzenie, podczas którego historia wychodzi na ulice i całkiem nieźle się bawi.  W tym roku i nam udało się dojechać na to niecodzienne wydarzenie, które odbyło się  17. maja. Impreza, jak się okazuje jest dość popularna, bo przyciągnęła spory tłum - zarówno lokalsów, jak i przyjezdnych. Wszyscy, jak jeden mąż mogli przenieść się do średniowiecza. Na szczęście nie było obowiązku noszenia zbroi ani płacenia myta. Za to można było z bliska pooglądać walki najprawdziwszych wojów. Czegoż oni nie wyczyniali... machali toporami, rozbijali tarcze i krzyczeli niczym kibice, oglądający gola na powtórce. I tylko trzeba było uważać, żeby przypadkiem nie zostać wciągniętym w wir walki. Bo chwilami było bardzo gorąco... Ale tylko na bitewnym polu, bo po za...

Parki Kiszyniowa

 Kiszyniów jest zdecydowanie miastem parków i innych zielonych zakątków. Bo  gdzie nie spojrzeć, czai się jakieś drzewo, krzak czy zwyczajny trawnik. I jest to bardzo fajne, bo okazuje się, że beton znakomicie komponuje się z tą roślinnością. Tak samo jak i z miejscami, które mają dla nas ogromne znaczenie. Zwłaszcza teraz. Kiedy odwiedzaliśmy miasto Franka miała niespełna 3 lata, więc z wielką radością przyjęliśmy to, że w kiszyniowskich parkach są place zabaw. I nie, że postawili jakiś jeden i wszystkie dzieciaki z dzielni okupują go od rana do wieczora. Nie, nie... każdy park ma kilka swoich własnych miejsc do zabaw i bąbelki mogą wybierać, na którym aktualnie mają ochotę się pobawić. Można się wspinać, ślizgać, czołgać czy układać klocki. Co się maluchowi zamarzy.  Do tego większość sprzętów jest na naprawdę wysokim poziomie. Piszę o parkach, ale mam wrażenie, że nie trzeba dużo żeby powstało miejsce zabaw dla najmłodszych. Wystarczy niezagospodarowany kawałek ziemi i...

Mołdawia - Kiszyniów cz. 1

  W czerwcu ubiegłego roku mieliśmy pojechać do Czeskiego Raju. I z pewnością wyjazd doszedłby do skutku gdyby nie to, że pojawiły się tanie bilety lotnicze do Kiszyniowa. Natentychmiast zmieniliśmy cel naszej podróży i tym to sposobem pewnego pięknego dnia wylądowaliśmy w stolicy Mołdawii. Na lotnisku zakupiliśmy karty SIM,  wybraliśmy kasę z bankomatu i tak zaopatrzeni wsiedliśmy w trolejbus, który zawiózł nas praktycznie pod nasz nowy tymczasowy dom. Bilety na przejazd kupowało się w środku pojazdu. Sprzedawał je pan za gotówkę, przeliczając przy okazji wszystkie posiadane pieniądze. Robił to przy sprzedaży KAŻDEGO biletu.  Było to zabawne, ale jak się nad tym zastanowić, przynajmniej manka chłop nie będzie miał.   Miasto nas oczarowało, choć zdaję sobie sprawę z tego, że będą i tacy, dla których powody naszego zachwytu będą niejasne. Bo to taki brutalistyczny rodzaj piękna. Na całej naszej trasie wyrastały bloki mieszkalne - szare i toporne. W ilości niewyob...