Herkules, syn Zeusa i Alkmeny symbolizował siłę i równowagę pomiędzy tym, co fizyczne a duchowe. Patronował również źródłom termalnym. Nie powinno więc nikogo dziwić, że od jego imienia nazwę wzięła miejscowość, która słynie z wodolecznictwa. Choć nie wiem, czy nie powinnam pisać w czasie przeszłym, bo obecnie Baile Herculane nieco podupadło. A szkoda, bo warunki są tam niewiarygodne. Stare zabudowania są tak ładne, że podświadomie zawiesza się na nich wzrok. Ma się wrażenie podróży w czasie. Miasteczko jest malowniczo umiejscowione wśród gór i zieleni a przez jego środek przepływa rzeka. Nad jej brzegami tu i ówdzie można wypatrzeć kąpiących się ludzi. Sprzyjają temu miejscowe wody termalne, które pojawiają się w różnych, niespodziewanych miejscach łącząc się z wodami potoku. O popularności takich kąpielowych kącików świadczy choćby fakt, że dla ułatwienia korzystania z nich stawia się tam ławki oraz prowizoryczne przebieralnie. Jak dla mnie bomba! Baile p...
Wpisałam sobie w wyszukiwarkę: Twierdza Bełogradczik, żeby sprawdzić kiedy można wejść, ile ta przyjemność kosztuje, jak z parkingiem i takie tam. Przy okazji zerknęłam na opinie. Jedna z nich mnie lekko zastanowiła. Pani pisała, że nie warto tam jechać, bo to tylko kupa kamieni i jak ktoś zna trochę świata, to to miejsce nie zrobi na nim żadnego wrażenia. Te słowa przypomniały mi się, kiedy byliśmy już na miejscu i wtedy uznałam, że ja to chyba faktycznie do tej pory żyłam pod kamieniem, albowiem na mnie Bełogradczik zrobił olbrzymie wrażenie. Ba! Robi do tej pory. I kiedy oglądam zdjęcia, sama sobie zazdroszczę, że tam byłam. Ale po kolei. W planach był oczywiście dziki biwak. I nawet znaleźliśmy świetne miejsce. Tuż przy skałach z miejscem na ognisko i bijącym nieopodal źródełkiem. Cudownym ponoć, więc na wszelki wypadek napiłam się i przy okazji obmyłam. Bo ja wiem, czemu służy? Równie dobrze może uzdrawiać jak i upiększać. Zabezpieczyłam się więc z każdej strony. Kiedy ...